+48 600 092 252 admin@splywy.eu

PROGRAM 8-DNIOWEGO SPŁYWKU KAJAKOWEGO ZORGANIZOWANEGO

Miejsce startu:

Spływ kajakowy rozpoczyna się w miejscowości Sorkwity – tam na polu namiotowym przy kościele ewangelickim jest główna zbiórka spływu kajakowego.

  • Osoby, które przyjeżdżają samochodem osobowym najpierw udają się do Krutynia – do bazy głównego organizatora spływu, gdzie zostawiają na bezpiecznym parkingu auta. Organizator następnie przewozi wszystkich Uczestników do Sorkwit, skąd następuje faktyczne rozpoczęcie spływu.
  • Osoby, które przyjadą na miejsce spływu pociągiem lub autobusem proszone są o samodzielny dojazd do Sorkwit. Pole namiotowe, na którym zaplanowana jest zbiórka Uczestników, położone jest przy kościele ewangelickim w odległości około 400 m od stacji kolejowej i 200 m od przystanku autobusowego.

Program 8 –dniowego zorganizowanego spływu kajakowego:

  1. Dzień – Sorkwity

Od godziny 19.00 w miejscu zbiórki tj. na polu namiotowym przy kościele ewangelickim na wszystkich Uczestników spływu kajakowego oczekuje pilot. W tym czasie następuje rejestracja Uczestników. W Sorkwitach jest przewidziany pierwszy nocleg na polu biwakowym, więc Uczestnicy muszą przed nadejściem wieczoru rozbić namioty. Wieczorem organizatorzy zapraszają na imprezę zapoznawczą – ognisko z kiełbaskami, które zapewnia organizator.

  1. Dzień – przewidziana trasa: Sorkwity – Bieński – odległość ok. 16 km

Zwodowanie kajaków następuje na jeziorze Gielądzkim, przy którym położone są Sorkwity. Następnie szybko opuszczamy jezioro wpływając w znajdujące się po prawej stronie zaraz pod wiaduktem jego ujście. Ten fragment drogi jest dość zaskakujący i stanowi wyzwanie dla początkujących kajakarzy, ponieważ jest niezwykle wąski, zarośnięty szuwarami i płytki. Dodatkową atrakcją jest także jego nieco kręty bieg. Ten fragment spływu ma jedną zasadniczą dla początkujących kajakarzy cechę – szybko i skutecznie wymusza naukę poprawnego sterowania kajakiem i wiosłowania, co z pewnością zaowocuje w późniejszych etapach spływu sprawnością w posługiwania się wiosłami i właściwego zachowania w kajaku. Po przepłynięciu tej niewygodnej i wąskiej strugi wpływamy na wody jeziora Lampackiego. Wpłynięcie na otwarte wody sprawia, że przed nami pojawia się widok z jednej strony wspaniałej i dzikiej przyrody, a z drugiej strony, zaraz po lewej stronie ujścia wyłania się pałac w Sorkwitach pochodzący z 1788 roku. Jezioro Lampackie przepływamy kierując się w stronę prawego brzegu, gdzie za drugim półwyspem znajduje się, troszkę ukryty w zaroślach, przepływ w kierunku zatoki będącej ostoją spokoju po wietrznym zazwyczaj jeziorze. Przez zatoczkę przepływamy środkiem tak, aby trafić przez szuwary prosto do jeziora Lampasz. Ten zbiornik jest nieco dłuższy, ale i węższy od jeziora Lampackiego. Jego linię brzegową urozmaicają nieliczne zabudowania, co pięknie ożywia panoramę dzikiej przyrody. Na jeziorze płyniemy prawym łukiem aż do jego końca, gdzie wpływamy w jedną z bardziej malowniczych, ale i najtrudniejszych na całym szlaku rzeczkę o wdzięcznej nazwie Sobiepanka. Rzeczka ta z pewnością spodoba się osobom, które lubią wyzwania. Charakteryzuje się ona dość żwawym, jak na równinne tereny, nurtem, licznymi spłyceniami, przeszkodami oraz dość krętym biegiem, co z pewnością pozwoli poznać smak prawdziwej przygody. Te rzeczka dodatkowo posiada niezwykle czystą, wręcz krystaliczną wodę. Urokliwy brzeg porośnięty starym lasem liściastym oraz spore ławice ryb i gąbki słodkowodne wszystkim, nie tylko entuzjastom przyrody, przypadną do gustu. To miejsce daje przedsmak prawdziwej, dzikiej i nie tkniętej stopą człowieka żywej przyrody, w której on sam czuje się jako jej nieodzowny element, ale z pewnością nie władca. Następnym etapem drugiego dnia spływu jest niewielkie jezioro Kujno kończące się ujściem w rzece Grabówce. Sprawi ona szczególnie dużo przyjemności tym, którzy lubią podziwiać przyrodę – jej niezmiernie wolny bieg z powodzeniem pozwoli na pełne i uważne przyjrzenie się wszystkich spotkanym okazom fauny i flory. Grabówka swój bieg kończy w kolejnym jeziorze o charakterystycznej i wiele mówiącej nazwie Dłużec. Cechuje się ono dość jednolitą linią brzegową, która istotnie – szczególnie po atrakcjach zapewnionych na rzeczce Sobiepance, wydaje się trochę dłużyć, tym bardziej, że samo jezioro do najkrótszych nie należy. Na prawym brzegu jeziora Dłużec można oglądać zabudowania wsi Bobrowo, natomiast na lewym brzegu położone są wyłącznie łąki i pola. Kiedy przepłyniemy już cały zbiornik wpływamy w położoną po lewej stronie krótką strugę, która bezpośrednio prowadzi nas do jeziora Białego. Nasz szlak biegnie najpierw pomiędzy brzegiem a wyspą, następnie pomiędzy dwoma wyspami między którymi znajduje się jedynie niewielki i wąski przesmyk, aby następnie otworzyć przez wszystkimi Uczestnikami spływu malowniczo położoną stanicę wodną PTTK w Bieńkach, która jest przystanią kończącą spływ drugiego dnia.

  1. Dzień – przewidziana trasa: Bieńki – Spychowo – odległość ok. 20 km

Dzień trzeci rozpoczynamy od wodowania kajaków na jeziorze Białym, które dość szybko opuszczamy płynąc wzdłuż prawego brzegu i kierując się, zaraz za niewielkim mostkiem, w kierunku rzeki Dąbrówki – niezwykle urokliwej strudze, która zapewnia szczególne wrażenia zarówno estetyczne, jak i krajoznawcze dostarczając Uczestnikom bardzo różnorodnych pejzaży, wśród których, przy odrobinie szczęścia, można spotkać rzadkie gatunki ptaków – między innymi zimorodka zwanego powszechnie mazurskim kolibrem. Dąbrówka wiedzie nas prosto w kierunku równie pięknego jeziora Gant, które otoczone jest wspaniałym, starym lasem świerkowo – sosnowym. Niezwykle widowiskowa jest podróż cichutko poruszającym się kajakiem poprzez połacie rzęsy wodnej pływającej po tafli jeziora oraz licznych lilii wodnych (poprawnie zwanych grzybieniami białymi) i grążeli – wszystko to sprawia, że podróż w tym miejscu jest niezwykle romantyczna – wprost magiczna i pozostawia niezapomniane wrażenie wśród wszystkich kajakarzy. Ciekawostką jest, że w tym przepięknym miejscu swoje gniazda ma orzeł bielik, który często pokazuje się w locie turystom. Przy końcu jeziora Gant znajduje się najbardziej ukryte na szlaku ujście – aby je odnaleźć należy wpłynąć w środek trzcinowiska, aby dopiero z tej perspektywy zauważyć przetarty przepływ, który prowadzi nas na kolejną niewielką rzeczkę – Babiędzką Strugę. Cechą tej rzeczki jest zmieniający się krajobraz, który z pewnością przypadnie go gustu wszystkim zebranym. Spływ Babiędzką Strugą sprawi, że będzie można się trochę opalić w promieniach słońca, gdy płynąć będziemy przy sięgających brzegów strugi łąkach lub przy rozlewiskach, jak i schować w cieniu, kiedy będziemy płynąć wzdłuż porośniętych lasem brzegów. Kiedy dopłyniemy tą spokojną struga do wsi Babięta po raz pierwszy będziemy musieli przenieść kajaki omijając most drogowy – doskonała okazja do wyprostowania nóg. Po zwodowaniu kajaków z drugiej strony mostu dalej popłyniemy wzdłuż nurtu Babiędzkiej Strugi, gdzie tym razem przepływać będziemy przez tereny, na których wybudowano małe, ale malownicze domki, za którymi rzeczka znów zanurzy się w obszarze dzikiej i niczym nie skrępowanej przyrody. Struga kończy swój bieg wpadając do jeziora Zyzdrój Wielki, na którego brzegach na początku położone są niewielkie osady ludzkie, ale później znów krajobraz zmienia się w typowo leśny i polny. Pod koniec jeziora napotykamy Wyspę Miłości – urokliwą wysepkę charakteryzująca się łagodnymi zboczami, na które swobodnie można się wspiąć, aby zostawić na chwilę kajaki i zażyć trochę wodnych kąpieli. Następnie ruszamy dalej. Za wyspą odbijemy nieznacznie w lewo, aby wpłynąć na wody innego jeziora – Zyzdrój Mały, na którym, o dziwo, także czeka nas niemały kawałek do przepłynięcia. Przy jego końcu

po lewej stronie postawiono Ośrodek na Cyplu – za nim skręcamy w lewo, aby po chwili dopłynąć do nieczynnej śluzy o wdzięcznej nazwie Lalka. Po raz drugi tego dnia musimy przenieść kajaki. Końcowym fragmentem wycieczki w tym dniu jest spływ łagodną Spychowską Strugą, która szczególnie spodoba się osobom z zacięciem ornitologicznym – gniazduje tu i stale przebywa ogromna liczba ptactwa wodnego – wśród gatunków można wymienić kaczki, łabędzie, czaple siwe czy rzadko spotykane czaple białe. Płynąc Spychowską Strugą docieramy do stanicy PTTK w Spychowie, gdzie czeka nas nocny biwak.

  1. Dzień – przewidziana trasa: Spychowo – Krutyń – odległość ok. 22 km

Ten dzień rozpoczynamy od zwodowania kajaków na Spychowskiej Strudze, którą dopływamy do jeziora Spychowskiego, które jednak szybko opuszczamy poruszając się przez chwilę wzdłuż jego lewych brzegów i wpływając na rzekę, która kończy się w jeziorze Zdrużno. Także to jezioro szybciutko opuszczamy spływając z niego zaraz z trzcinami na prawo, następnie kierując się kawałeczek w lewo wpływamy na wody jeziora Uplik. Ten zbiornik wodny otoczony jest lasami, a na jego prawym brzegu znajduje się Rezerwat przyrody Czaplisko – będący miejscem gniazdowania czapli siwej. Kolejnym etapem podróży jest jezioro Mokre, na wody którego spływamy z jeziora Uplik pod mostem drogowym i skręcamy w prawo. Jezioro Mokre posiada dwa oblicza. Jedno spokojne i piękne zachwycające swym urokiem, lasami Puszczy Piskiej, która za miejscowością Zgon wydaje się być nietknięta ludzką stopą. Jezioro Mokre uwodzi także swą przestronnością (jest to jedno z większych i zarazem najgłębsze jezioro na naszym szlaku), które urozmaicone jest także trzema wyspami rozsypanymi po jego tafli. Niewątpliwie kajakarzy zainspirują piękne złote plaże, które wyłaniają się z bezkresnego lasu i zapraszają do kąpieli. Jednakże jezioro Mokre posiada także tę drugą, bardziej mroczną stronę. Przy wietrznej pogodzie tafla jeziora pokrywa się dość dużą falą, która stanowi spore wyzwanie dla kajakarzy i pozwala zmierzyć się z prawdziwą przygodą. Pamiętać jednak trzeba, że zazwyczaj popołudniem wiatr znacznie przycicha i jezioro uspakaja się, co pozwala na spokojne pokonanie jego niemałej długości. Jezioro kończy się tamą, która sprawia, że trzeba przenieść kajaki. Za tamą, gdzie ponownie wodujemy sprzęt, znajdują się już wody kolejnego na naszym szlaku jeziora Krutyńskiego, które jednocześnie jest początkiem najpiękniejszej części naszego wodnego szlaku. To jezioro czasem trudno odróżnić od rzeki – jest niezwykle wąskie i kręte. Ciekawostką jest, że wraz z rzeką Krutynią na odcinku prowadzącym niemal do samej miejscowości Krutynia stanowią obszar ścisłego rezerwatu. Ten fragment szlaku zachwyca swoim pięknem i dzikością. Obszar ten jest chroniony przed jakąkolwiek ingerencją człowieka, więc można w nim dopatrzyć się prawdziwego, dzikiego lasu nietkniętego gospodarka ludzką. Wspaniała, wybujała wprost szata roślinna, ogromna rzesza różnorodnego ptactwa, czyste wody rzeki, w której bez problemu można oglądać ryby pływające obok kajaków to bez wątpienia krajobraz zapadający w pamięć. Przepływając przez te tereny człowiek czuje się jak odkrywca, który spogląda na niewidziane do tej pory okiem ludzkim rzeczy. Wycieczka kończy się tego dnia w miejscowości Krutyń, gdzie za mostem na lewym brzegu rzeki wyciągane są kajaki.

  1. Dzień – przerwa na rowery

To jedyny i szczególny dzień podczas spływu kajakowego, w czasie którego nie korzysta się z kajaków, a wsiada na rowery, aby poznać uroki Puszczy Piskiej położonej wokół Krutynia stanowiącej fragment Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Wycieczka rozpoczyna się w Krutyniu. Pierwsza trasa prowadzi do Rezerwatu Zakręt, gdzie można obejrzeć nieskalaną ręką człowieka prawdziwą puszczę. Jej szczególnym i rzadko spotykanym elementem są jeziora dystroficzne charakteryzujące się brunatną i kwaśną wodą. Z ciekawostek roślinnych w rezerwacie można spotkać niezwykle rzadko występującą w Polsce, a owianą legendami, rosiczkę, oraz szczególny pomnik przyrody zwany „Zakochana para”, który stanowią splecione „w miłosnym uścisku” konary dębu i sosny. Kolejny etap podróży wiedzie w kierunku brzegów jeziora Mokrego charakteryzującego się pięknymi, łagodnymi plażami, gdzie wszyscy mają możliwość trochę poleniuchować na pisaku i zażyć przyjemnej kąpieli. Następnym przystankiem podczas rowerowej wycieczki jest Rezerwat Królewska Sosna, w którym rośnie drzewo będące jednym z najstarszych i największych przedstawicieli swojego gatunku. Powrót zaplanowano trasą biegnąca wzdłuż Krutyni. Cała wycieczka nie jest długa i trwa około 3 godzin. Po południu natomiast istnieje możliwość udziału w fakultatywnej wycieczce do Parku Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie, gdzie można zobaczyć przedstawicieli gatunków żyjących na terenie Mazurskiego Parku Krajobrazowego. Niewątpliwą atrakcją tego miejsca jest także bizon.

  1. Dzień – przewidziana trasa: Krutyń – Ukta – odległość ok. 17,5 km

W ten dzień spływ będzie się odbywał rzeką Krutynią. Bez wątpienia jest to jeden z przyjemniejszych i mniej wymagających odcinków całej trasy, która w dodatku charakteryzuje się dużą zmiennością krajobrazów, więc jest także niezmiernie atrakcyjna dla turystów. Ten etap rozpoczynamy w Krutyniu, gdzie wodujemy na rzece łodzie. Rzeka Krutynia jest bardzo przyjazną rzeką dla kajakarzy. Jej spokojny nurt umożliwia bezpieczne podziwianie okolicy. Co więcej, jest także niezmiernie atrakcyjna pod względem krajoznawczym – często zmieniające się widoki od niewielkich skupisk ludzkich, po łąki, pola czy lasy nie pozwalają się nudzić nawet najbardziej wybrednym turystom. Sama rzeka jest także niezwykle interesująca – na tym odcinku porasta ją bardzo bogata roślinność wodna, która miejscami powoduje powstawanie zielonej pierzyny z roślin wodnych na powierzchni. Te miejsca są bardzo lubiane przez owady – szczególnie ważki, które dodają tej zielonej pierzynce wyjątkowego uroku. Dla urozmaicenia trasy, w okolicach wsi Wojnowo, na chwilę opuścimy rzekę Krutynię, aby niewielkim spływem położonym po prawej stronie rzeki dotrzeć na wody małej, ale za to niezmiernie krętej rzeczki Dusawicy, którą płyniemy do jeziora Duś. Gdy już po atrakcjach dostarczonych przez Dusawicę w postaci ostrego slalomu wymagającego dużej precyzji w prowadzeniu kajaka, dotrzemy do jeziora prosto udajemy się w kierunku widocznych na lewym brzegu zabudowań. Jest to zabytkowy klasztor starowierców pod wezwaniem Trójcy Świętej i Zbawiciela, który zwiedzamy. Następnie po obejrzeniu zabytku proponujemy niewielką kąpiel w czystym jeziorku i krótki wypoczynek na pięknej plaży, po którym ruszamy w dalszą drogę w kierunku Dusawicy prowadzącej nas z powrotem na Krutynię. Teraz oglądamy Mazury z perspektywy rzeki podziwiając niewielkie miejscowości oraz pola, które odgrodzone są od rzeki trzcinami. Za Wojnowem płyniemy dalej w kierunku wsi Ukta, gdzie czeka na nas kolejne pole namiotowe, które jednocześnie jest jednym z najładniejszych i najbardziej zadbanych tego typu miejsc na całym wodnym szlaku Krutyni.

  1. Dzień – przewidziana trasa: Ukta – Kamień – odległość ok. 18 km

Kolejny etap szlaku wodnego rozpoczynamy w miejscowości Ukta, gdzie wodujemy kajaki na rzece Krutynia. Za miejscowością rzeka zmienia swój charakter – nie jest tuż tak szeroka i przestronna, jak to miało miejsce na fragmencie pomiędzy Krutyniem a Uktą – teraz dodatkowo szerokość oraz swobodę spływu utrudniają powalone drzewa, a brzegi porastają drzewa liściaste takiej jak olszyny, jarzębiny, osiki czy rzadziej brzozy. Za Uktą mijamy powalony w czasie II wojny światowej most kolejowy oraz ostatnie gospodarstwo i wpływamy do rezerwatu „Dolna Krutynia”, gdzie znów poczujemy się jak zdobywcy odkrywający nieznane lądy. W tym fragmencie rzeki drzewa odsuwają się trochę od koryta ustępując miejsca najbardziej charakterystycznym dla podmokłych terenów gatunkom roślin, które jednakowoż trudno spotkać na terenach użytkowanych przez człowieka. W tym miejscu bez problemu można oglądać rosiczki, storczyki, lilie czy sasanki. Rezerwat „Dolna Krutynia” jest także jednym z ulubionych miejsc różnego rodzaju ptactwa, nie tylko wodnego. W tych okolicach można spotkać orła bielika, rybołowa, żurawie, zimorodki, derkacze czy nawet puchacza. Co więcej, Krutynia na tym odcinku ma nieco głębsze koryto, co jednak nie przeszkadza, dzięki niezwykle czystej wodzie, podziwiać bogatą roślinność oraz rzadko spotykanych gdzie indziej przedstawicieli świata zwierząt. Kolejnym elementem naszej wycieczki w tym dniu jest miejscowość Nowy Most, gdzie oprócz nielicznych zabudowań znajduje się także schronisko PTTK. Po przepłynięciu tego fragmentu znów wracamy na dziewicze tereny, jednakże koryto Krutyni rozszerza się, na brzegach coraz częściej rosną drzewa, a pasma sitowia wzdłuż brzegów znacznie się zmniejszają. Kolejnym elementem podróży jest jezioro Gardyńskie, a następnie na krótko wpływamy na wody jeziora Malinówko, z którego lewą stroną przepływamy ku jezioru Jerzewko przechodzącego w kolejny niewielki ciek wodny zwany Iznocką Strugą (znaną także jako Czarna Woda). Jej koryto jest bardzo szerokie, a woda w nim płynie niezwykle leniwie. Brzegi strugi są zalesione, a w wzdłuż nich rosną bogate pasy sitowia i trzcin. Rzeczka prowadzi nas przez miejscowość Iznota, w której znajdują się najbardziej malownicze zabudowania na całym szlaku Krytuni. A za wsią wraz ze strugą wpływamy na wody jeziora Bełdany. Na tym jeziorze przedstawia nam się dotychczas nie spotykana na szlaku druga strona Pojezierza Mazurskiego – ta związana z typowym żeglarstwem. Bełdany to duże jezioro, którego tafla oraz doskonałe połączenie z innymi jeziorami sprawia, że jest świetnym miejscem na uprawianie jachtingu. Warto podkreślić, że płynąc przez Bełdany kajakiem należy zachować szczególną ostrożność, aby nie spowodować kolizji z innymi pływającymi obiektami takimi jak jachty czy statki. Na tym jeziorze musimy pokonać niewielki odcinek dzielący nas od stanicy PTTK Kamień, która będzie naszym ostatnim miejscem biwakowym podczas tego spływu kajakowego.

  1. Dzień – przewidziana trasa: Kamień – Ruciane – Nida – odległość ok. 12,5 km

To ostatni dzień spływu, który będzie nieco inny, niż poprzednie. Dzisiaj czeka nas wyłącznie pływanie po wodach jezior. Warto wyruszyć wcześnie rano, aby uniknąć nadmiernego ruchu na jeziorze spowodowanego przez jachty oraz tłoku i kolejek przy śluzie. Co więcej, rankiem tafla jeziora jest zazwyczaj zupełnie gładka, co bez wątpienia powoduje, że znacznie łatwiej i sprawniej przebiega spływ. Bełdany charakteryzują się niezwykle urozmaiconą linią brzegową. Na przemian występują tutaj zabudowania i lasy – widać, że jest to znacznie bardziej zurbanizowany świat, niż ten, który opuściliśmy po wpłynięciu na Bełdany. Trasa na tym jeziorze mija dość szybko dzięki wciąż zmieniającym się widokom nowych wysepek i zatoczek porozrzucanych po całych Bełdanach. Płynąc warto zwrócić uwagę na Zatokę Wygryńską z portem jachtowym oraz urokliwą Wyspę Piaseczną. Kolejnym etapem podróży jest śluza. Kiedy do niej wpłyniemy ustawiamy się po lewej stronie i następnie czekamy na zielone światło, które pozwoli nam wpłynąć we wrota, po czym podpływamy do którejś ściany i chwytamy się jednej ze zwisających linek. Po zamknięciu się wrót śluzy poziom wody stopniowo zacznie się podnosić tak, że wzniesiemy się na wysokość 2 metrów – czyli na poziom następnego jeziora. Ze śluzy wypływamy wprost na jezioro Guzianka Mała a następnie kierujemy na jezioro Guzianka Wielka. Są to ostatnie metry naszej podróży, które raczą nas wspaniałymi widokami bardzo bogatej linii brzegowej. Ten ostatni odcinek naszej przygody prowadzi nas do miejscowości Ruciane – Nida, gdzie dobijamy do brzegu w porcie jachtowym. Tu nasza podróż dobiega końca.

Krutynia to rzeka wprost stworzona dla kajakarzy amatorów – piękne widoki, niewymagająca trasa oraz niewielka głębokość sprawiają, że jest doskonałym szlakiem dla początkujących i osób spragnionych nowych, nieznanych wyzwań.

Szlak Krutyni można podzielić na 3 odrębne odcinki, które mają różną charakterystykę:

  1. Fragment szlaku pomiędzy jeziorem Lampackim a jeziorem Krutyńskim przebiegający na odcinku od 102 km do 45 km – w przewodnikach określa się go symbolem t 1a odnoszącym się do skali trudności, co oznacza, że jest to bardzo łatwy szlak dla początkujących. Warunki spływu na tym odcinku szlaku określone są następującymi elementami: prąd powolny, nurt bez zaburzeń, bez ruchu statków. Dodatkowo jest to bardzo malowniczy szlak.
  2. Fragment rzeki Krutynia przebiegający na odcinku od 45 km do 15,5 km – w przewodnikach określanym symbolem t 1b co odnosi się do szlaków dostępnych dla początkujących i łatwych. Warunki spływu określają małe regularne bystrza, nieznaczne progi, łagodne zakręty, mielizny i ławice. Dodatkowo także ten fragment określany jest jako bardzo malowniczy.
  3. Jezioro Bełdany – przebiegający od 15,5 km do 0 km. Ten fragment szlaku określany jest w przewodnikach symbolem t 1 – to znaczy, że szlak jest bardzo łatwy i dostępny dla początkujących. Warunki spływu charakteryzują się powolnym prądem, nurtem bez zaburzeń, bez ruchu statków lub ruchu niestałym. Bez wątpienia ten fragment szlaku także jest niezmiernie malowniczy.